Ciężki okres w życiu – Moja walka, GRU, Dru i Minionki

Był to ciężki okres w życiu GRU, ponieważ musiał on opuścić obecne miejsce zamieszkania. W którym zaś się wychował i tak z wioski emigrował do miasta. Przede wszystkim to dalsza historia amatorskiego opowiadania ” Moja walka, GRU, Dru i Minionki „. W związku z tym w tej części, będziemy poznawać dalsze zmagania GRU w jego życiu codziennym. A ponadto jego walkę z szarą rzeczywistością, do której to nie był przygotowany. Albowiem dała mu takiego kopniaka w głowę, że po dziś dzień czuje jego uderzenie. Oprócz tego poznasz wiele innych zdarzeń losowych, jakie to nas do padają w życiu codziennym. Jednak, co najważniejsze to opiszę 6 sposobów zarabiania pieniędzy w latach 2000 roku.

Dlatego mówią, że przeprowadzka to ciężki okres w życiu.

Tak więc, jeżeli masz ochotę przenieść się, do świata MINIONKÓW. Co więcej, poznać ich wartości, jakimi się kierują i to, jaki jest cel ich istnienia. To oczywiście, że zapraszam cię lub was, do tego opowiadania, o historii z życia GRU i jego walce ze złem, oszustwem, fałszywą przyjaźnią i okrucieństwem bliskiej ci osoby. Bowiem, jest to historia oparta na faktach, a wszystkie te zdarzenia miały swoje miejsce. Ponieważ w ostatniej części „Moja walka, GRU, Dru i Minionki”, zatrzymaliśmy się na etapie dzieciństwa. Dlatego zacznę od miejsca, na którym skończyłem.

Z tego powodu muszę się cofnąć, o 29 lat wstecz, do miejsca w którym to GRU musi się przenieść z wioski do miasta. Bez wątpienia z miejsca, w którym się czuł, jak ryba w wodzie, do czegoś całkiem mu obcego. Gdzie zaś musiał stawić czoła, nowym wyzwaniom i innej rzeczywistości. A był to ciężki okres w życiu GRU, bowiem nie każdy nadaje się do mieszkania w mieście. Albowiem nie każdemu takie życie w mieście służy i tak właśnie było w jego przypadku.

Przede wszystkim był to etap w życiu, w którym trzeba było zacząć wszystko od nowa. W związku z tym nowa szkoła, nowi koledzy i nowe otoczenie. W konsekwencji trzeba było zapomnieć, o starych znajomych i miejscach mu znanych. Bez dwóch zdań, do których chciał wracać, ale nie było już takiej opcji. Zatem musiał się przyzwyczaić, do nowych warunków panujących w mieście. Bez względu na to, czy tego chciał, czy też nie. Bowiem, nie miał w tej kwestii nic do gadania, najwidoczniej tak miało być. Albowiem nic się nie dzieje bez przyczyny.

Wreszcie ciężki okres w życiu GRU zaczął się stabilizować.

Ponieważ poznał on nowych kolegów, jak i nowe otoczenie. A między innymi poznał także i Dru. Zaś z którym spędzał, całe dnie i noce. Albowiem, dużo w tym okresie jeździli na ryby. Co więcej, bywało i tak, że potrafili pięć razy w tygodniu jechać na nockę powędkować za rybą. Przede wszystkim po to jechali, aby móc w ciszy i spokoju, w pełni księżyca, zarzucić spławik do wody i w spokoju czekać na branie. A z tym, to bywało różnie, lecz ich celem nie było jechać po ryby, tylko na ryby.

Aczkolwiek chwile spędzone w ciszy, w harmonii z naturą, dawały ukojenie, w obliczu nowego otoczenia, do jakiego trzeba było przystać. Długi to był okres, bowiem zamiłowanie do wędkowania ciągła się latami. Z pewnością trwało by to do dziś, gdyby nie atak złośliwej choroby. O której nie był świadom, a która zbierała swe żniwa długimi latami, lecz o tym w późniejszym czasie.

Być może nie wiesz, ale GRU posiadał zamiłowanie do jednośladów, komarów i motocykli. Tak więc cofamy się wstecz, o kolejne jakieś 24 lata, do momentu, w którym GRU i Dru opanowała mania jednośladów. Albowiem wyglądało to w następujący sposób, że za uzbierane pieniądze. Które to zaś w różny sposób pozyskiwali, kupowali rozpadającego się jakiegoś grata. Tylko po to, aby później mogli cieszyć się niezapomnianymi chwilami, które to zostają z nami do końca naszego istnienia. A są czymś, na pozór mało istotnym, lecz nie tak do końca. Przede wszystkim takie nabyte doświadczenia, przydają się w dalszej naszej egzystencji w społeczeństwie.

Jednak ciężki okres w życiu powrócił.

Zaś ich przygoda z jedno śladami, to ciężki okres w życiu GRU i Dru. A dlatego ciężki, bo zamiast jeździć, to ciągle naprawili te swoje maszyny. Godzina jazdy, potem stwierdzenie i szybka diagnoza. Że, coś jednak nie chodzi, tak jak powinno. W konsekwencji, wyciągali silnik z pojazdu i na stół. Po to, aby mogli usunąć awarię, jaka niby zaistniała, a wiadome im było to, że trzeba silnik naprawić.

Bo pozyskiwanie pieniędzy, na potrzeby własne, to był ciężki okres w życiu młodych chłopaków . Albowiem tym razem zagłębimy się w temat, jak w latach młodości zarabiało się na bieżące wydatki. Ponieważ nie da się zaprzeczyć temu, że jakieś tam pieniądze były im potrzebne. Jednak do powiedzieć trzeba istotny fakt, że GRU i Dru mają wtedy po 13 lat. Co więcej, czasy wtedy były dość ciężkie i nie było możliwości zarobku. Aczkolwiek trzeba było sobie jakoś radzić, w ten czy inny sposób. Przede wszystkim, jak na tamte czasy, to było kilka opcji, gdzie można było, parę złoty przytulić.

Dlatego pracuj, aby życie nie było ciężarem.

  • Po pierwsze to jednym ze sposobów, do wzbogacenia się, było zbieranie złomu z miejsc bardzo zróżnicowanych. Bowiem różnie to w życiu wyglądało. A mianowicie tak, że nie zawsze były z tego wielkie profity. Dlatego, bo żeby nazbierać na coś, to trzeba było narobić kilometrów, z efektem znikomym. Lecz zawsze, to było jakieś rozwiązanie, mimo marnych efektów. Tak więc, chłopaki korzystali z tej możliwości i nie narzekali zbytnio, na brak zajęcia. Jednakże tak dla przykładu opiszę wam jedną, za to dość krótką historyjkę. Tak więc bywało i tak, że chłopaki zbierali aluminiowe puszki . Zaś czas, jaki musieli poświęcić, na uzbieranie trzech worków ów puszek, równy był paru dniom pracy. W konsekwencji, za zarobione pieniądze kupowali paliwo, które to wystarczało im tylko, na jedną wyprawę, na ryby. Dlatego, musieli się zadowolić tym, co było.

Pracuj aby ciężki okres w życiu w końcu minął

  • Po drugie było to zbieranie owoców runa leśnego, pod postacią grzybów, jagód, czy też borówek. Aczkolwiek minusem tego było to, że zarobek sezonowy. Dlatego, musieli z tej opcji korzystać ile wlezie, aż do oporu. Tak więc, po szkole brali rowery pod nogi i do lasu. Bez wątpienia do przebycia mieli, od 10 km w z wyż i to w jedną stronę. Jednak najbardziej godne uwagi to, że po wszystkim jechali do sklepu. Po to, aby za wszystką gotówkę, móc kupić ciastek i cukierków, na powrotną drogę. Lecz bywały lata, w których to GRU potrafił zarobić, na własny telewizor, wideo czy też ciuchy.

 

  • Po trzecie to zbieranie żołędzi, jak i kasztanów, ale i tu  minusem była to praca sezonowa. Oprócz tego, dochodziły problemy ze sprzedażą uzbieranego towaru. Bo nie raz było tak, że chłopaki urobili się po łokcie, zbierając godzinami owoce drzew. Po czym, wreszcie uzbierany towar, musieli wysypać z powrotem do lasu. Aczkolwiek w ten sposób, nakarmili dziki i inne zwierzęta, będące w potrzebie.

To kolejne trzy sposoby na to, aby zarobić i załagodzić ciężki okres w życiu.

  • Po pierwsze to, na czym jeszcze można było zarobić , aby ciężki okres w życiu w końcu minął. Przede wszystkim można było zarobić forsę, choćby na zbieraniu jarzębiny, czarnego bzu, jak i innych dóbr natury. Pod postacią korzeni mleczu polnego, jak też różnego typu ziół. Które zaś występowały, na łąkach i polach i które to, bez karnie było można zbierać, nie robiąc niczego złego. Lecz ogromnym minusem było to, że wynagrodzenie za to bardzo mizerne, jak i sezonowość.
Ciężki okres w życiu sam nie przeminie, jak będziesz leżał na plaży w okularkach, jak gość.
Bądź pewny tego, że ciężki okres w życiu sam nie przeminie, jak będziesz leżał na plaży w okularkach, jak gość.
  • Po drugie to sadzenie w lasach sadzonek drzew. Krótki był to okres, bowiem takie sadzenie trwało, dwa do trzech tygodni. Oprócz tego to droga, jaka była do przebycia rowerkiem, nie raz wynosiła ponad 20 kilometrów w jedną stronę. Tak więc, dwie godziny wcześniej trzeba było wstać, aby na czas dojechać w wyznaczone miejsce pracy. Oczywiście z powrotem, także rowerem. Nie było zmechanizowanych pojazdów, a jak już się jakiś znalazł, to i tak nie było za co do baku wlać. Więc pozostał rower i siła własnych mięśni, która to musiała napędzać wehikuł, będący wtedy na stanie.

 

  • Po szóste to pomaganie przy żniwach, w sąsiadujących nas PGR ach, ale tylko w wakacje, było tam zatrudnienie. Być może w to nie uwierzysz, ale GRU i Dru bywali tam, na ile tylko mogli. Albowiem pracowali od wczesnych godzin porannych, aż do późnych godzin wieczornych. Co więcej, mając po lat 13, wsiadali w ciągnik, pod czepiali dwie przyczepy. A ponadto jechali na pole, które to oddalone było o kilka kilometrów od bazy. Zaś tam, ładowali pełne przyczepy snopkami ze słomy, lub siana. No i wreszcie z powrotem na bazę, dokonać rozładunku.

Bo to twoja wina, że masz ciężki okres w życiu!!!

Nie była to lekka praca, jak na tak młody wiek, a raczej ciężki okres w życiu. Lecz nic innego nie było, tak więc trzeba było cieszyć się z tego, co było dostępne. Bez znaczenia to, czy było ciężko, bo nikt w tamtych czasach, na to uwagi nie zwracał. Ponieważ ważne było to, że mieli chłopaki, co robić. Tak właściwie wyglądało zarabianie pieniędzy, w czasach młodości, w latach dzieciństwa. Ciężko im było cokolwiek mieć, aczkolwiek próbowali, na tyle, ile im pozwalano. Z pewnością to dzięki wyrozumiałości swoich rodziców, GRU i Dru, od młodych lat swego życia. Bez wątpienia mogli robić coś, co przynosiło im satysfakcję i przy okazji jakieś tam pieniądze.

Bo niczym gorszym, jest bycie pasożytem, na utrzymaniu rodziców, co w tych czasach, jest na topie. Bo który by teraz poszedł na pole, ze szpadlem wykopywać jakieś tam korzenie. Wreszcie za zarobione pieniądze, kupił 2 paczki robaków na ryby i ewentualnie, jakąś tam nie drogą karmę.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Powered by WordPress.com. Motyw: Baskerville 2. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑