fbpx
Moja sztuka dnia dzisiejszego wygląda następująco.

Moja sztuka dnia codziennego – początek.

To, że moja sztuka dnia codziennego w końcu się doczeka momentu. W którym powstanie pierwszy wpis, który zaś zapoczątkuje. Coś więcej, a mianowicie serię wpisów z mojego dnia codziennego. Tak więc, dzisiaj dnia 30-09-2019 publikuje swój pierwszy post, hip hip hura.

Spis treści tego, co jest wewnątrz wpisu:

  1. Pierwszy jest krótki wstęp w którym jest kilka słów o mnie, czyli autorze tego wpisu.
  2. Oczywiście, że jest to moja sztuka dnia codziennego
  3. Dlatego, moja sztuka dnia codziennego jest, jaka jest.
  4. Po to, aby moja sztuka dnia codziennego, coś stworzyła.
  5. Druga opcja, która umożliwia swobodne cięcie metalu stali i złomu.
  6. Jednakże to, co czyni plazmę praktyczniejszą, od przecinarki elektrycznej.
  7. Dlatego nie ma co kombinować.
  8. Tak więc, moja sztuka dnia codziennego używa plazmy Firmy Stamos.
  9. Co do części, jakie mogą ulec zużyciu w urządzeniu, takim jak plazma.

Moja sztuka dnia codziennego jest życiem artysty, który myśli inaczej.

Przede wszystkim zacznę od tego, że się przedstawię i jednocześnie powitam serdecznie tych wszystkich, którzy to czytają. Ponadto dodam, że na imię mam Artur, a mój pseudonim artystyczny, to Artysta Partyzant Doktor Spawarka. Ponieważ nie mówiłem, że jestem Artystą z 2 letnim stażem. Dlatego teraz powiem to, że mój pierwszy kontakt ze sztuką miał czas 11-2017.

Co więcej, jestem autorem marki METALMINIONPL oraz bloga moja sztuka dnia codziennego. Pod którą zaś tworzę jedyną w swoim rodzaju sztukę współczesnej rzeźby. Podobnie, jak dzisiaj, ponieważ zacząłem spawać następną rzeźbę z kawałków złomu. Wreszcie, mogę zacząć tworzyć kolejną figurę postaci wykreowanej w mojej wyobraźni. W konsekwencji, możesz na bieżąco śledzić moje poczynania rzeźbienia w metalu. Ponieważ w rzeczy samej, jest to moja sztuka dnia codziennego.

Czy to jest uczeń mojej sztuki życia, tak on wygląda, to Kot
Przede wszystkim jest podstawowy element rzeźby, a mianowicie gaśnica. . No, co ty, myślałeś, że Gałgan, bo tak się nazywa kotek ze zdjęcia jest częścią rzeźby. Podobnie jak ja, Gałganek, coś kombinuje.

Oczywiście, że jest to moja sztuka dnia codziennego

Czy jest coś takiego, co Cię uspokaja, kiedy czujesz zmęczenie i nic Ci się ogólnie nie chce?  Ponieważ jest coś takiego , co pod jego wpływem, za jego działaniem czujesz, że żyjesz. Ponadto twoja reakcja mówi sama za siebie. Ponieważ twoje słowa znaczą w rzeczy samej tyle, na ile je można zrozumieć, to jest to, co mnie odpręża i relaksuje. Tak więc, opowiadaj, czy posiadasz złoty środek, na wszelkie zło i bóle.

To jak masz, czy nie, bo jak nie, to ja mam i opowiem. O tym złotym środku, którego używam, kiedy mam, na przykład zły nastrój i samopoczucie. Przede wszystkim, czy słyszałeś o lekarstwie, jakim jest tworzenie. Co więcej, to lekarstwo spełnia twoje pragnienia i pasje. Ponadto po takim zabiegu, tak jak wspominałem, że czuję się wyjątkowo odprężony i zrelaksowany. Ponieważ robię to, co kocham, co przynosi mi, rzekłbym, że jest to spełnienie.

Jednak, nie takie zwykłe, jakby się wydawać miało. To dlaczego, ten stan spełnienia pozwala na to, aby móc zapomnieć, O tym wszystkim, co siedzi Ci w głowie. Co więcej, ten stan złego samopoczucia, tak na dobrą sprawę nas ogranicza. Nie wiem, ale wydaje mi się, jakby nie tyle ograniczał, co upośledzał. To określenie bardziej pasuje, do tego stanu, tym razem użyję określenia, które i także oddaje sedno znaczenia. Ponieważ stan upośledzenia, można porównać, do stanu ogólnego odrętwienia. Może i nie brzmi to najlepiej, ale tak w rzeczy samej jest.

Dlatego, moja sztuka dnia codziennego jest, jaka jest.

Nie tylko dlatego, ale zobacz, jak moja sztuka dnia codziennego wygląda, po mojej dzisiejszej terapii. W której użyłem, tak jak wspomniałem, tego cudownego środka, na te wszystkie dolegliwości i bolączki, Innymi słowy zobacz, jak moja sztuka dnia codziennego sobie z tym radzi. Jaką robotę zaś wykonałem w tym czasie w którym miałem się wyciszać i relaksować. Przede wszystkim, nie nawiedzę marnować czasu. To dlatego, przy każdej możliwej okazji staram się robić dwie czynności na raz. Ponieważ czas umyka pomiędzy palcami, a tyle by się chciało jeszcze zrobić. Tylko kiedy?

To moja sztuka dnia codziennego jest częścią bloga moja sztuka życia

Tak więc, możesz w końcu zobaczyć efekt mojej dzisiejszej pracy, o której wspominałem i nie myśl sobie, że ta rzeźba jest już ukończona. Ponieważ to jest moje drugie podejście, do ów rzeźby. Dlatego wygląda jak wygląda, a nie jest to widok, który zaś sobą coś przypomina. Aczkolwiek można powiedzieć, że jak na razie jest to kawał złomu.

Przede wszystkim teraz, może opiszę w skrócie, jak tworzę moją sztukę dnia codziennego. Ponadto opowiem Wam, z jakich materiałów dzisiaj spawam rzeźbę, Tyle wiem, że mam w planie wykonać głowę. Co więcej, głowa składa się z mniejszych, dużo mniejszych elementów złomu. Z pewnością, na chwilę obecną, nie jestem się w stanie określić i jednoznacznie powiedzieć, co z tej rzeźby wyjdzie za postać. Jednakże, co jest najważniejsze to, że kiedy idę się zrelaksować, czyli zmierzam w kierunku warsztatu.

Po to, aby moja sztuka dnia codziennego, coś stworzyła.

Tak więc, wracając do tematu rzeźby głowy i tego, z jakich materiałów jest ona wykonana. Przede wszystkim, w sumie, od tego zaczynam spawać, a jest to zużyta gaśnica. To gaśnica jest fundamentem mojej dzisiejszej pracy, jakim jest rzeźba głowy, Jednakże oprócz fundamentu. To na pewno potrzebujemy dodatki, takie jak:

  1. Po pierwsze i to jest także podstawowy element składowy rzeźby. Czyli mowa jest o łożyskach tocznych.
  2. Po drugie, aby stworzyć rzeźbę, tą którą dzisiaj spawam, to potrzebujemy, między innymi kawałki różnorakiego metalu stali jak i złomu. Ponieważ te drobiazgi, bo tak je mogę śmiało nazwać, są idealne do tego, aby wykonać coś podobnego.
  3. Po trzecie i Co najważniejsze jest to, że z materiałów to by było na tyle. Aczkolwiek jest to oczywiste, że materiały to nie wszystko. Ponieważ potrzebuję jeszcze, coś takiego jak narzędzia.
  4. Przede wszystkim zacznę od najważniejszego urządzenia, bez którego nic bym dzisiaj nie zrobił. Co więcej, to dzięki spawarce Mig, tak zwanej potocznie półautomatem stworzyłem tą rzeźbę. Ponadto, co jest istotne, że do spawania używam gazu osłonowego. Oprócz tego, jest mi potrzebna przecinarka elektryczna do metalu. Po to, abym mógł coś dociąć lub coś skrócić. Oczywiście, jak będzie taka potrzeba.

Druga opcja, która umożliwia swobodne cięcie metalu stali i złomu.

Ponadto jest o wiele praktyczniejsza, od przecinarki elektrycznej. Ponieważ Plazma, jest to urządzenie, które nie potrzebuje tarczy, aby coś przeciąć. Tak, jak ma to miejsce w sprzęcie typu flex, czy też gumówka. Akurat te narzędzia używają różnego rodzaju tarcz, którymi można ciąć także różnego rodzaju metale. Od stali, tworzyw sztucznych, złomu, po metale kolorowe, takie jak aluminium, miedź, czy też mosiądz.

Jednakże to, co czyni plazmę praktyczniejszą, od przecinarki elektrycznej.

Bez wątpienia jest to możliwość cięcia różnorakich metali i ich stopów bez konieczności zmiany tarcz z jednej na drugą.

Nie twierdzę, że nie utniesz tarczą dedykowaną metalom kolorowym, na przykład złomu, czy stali. Bo utniesz, tylko dam ci taki przykład, w którym zobaczysz różnicę pomiędzy czymś, akurat tutaj mamy tarcze do cięcia. Aczkolwiek to tyczy się wszystkich produktów, które są dedykowane do danego i tu muszę po raz kolejny użyć słowa produktu.

Rozumiesz, że jak coś jest do czegoś to tak w rzeczy samej jest, a nie inaczej. Wracając do tematu cięcia tarczą, którą tniemy stal. Jednakże używamy tarczki do cięcia metali kolorowych, To teraz zobacz, co może się stać niepokojącego podczas wykonywania tej czynności?  Ponieważ może się wydarzyć coś takiego, że kiedy tniesz nieodpowiednią tarczą, w skutek czego, może dojść do pęknięcia i odłamania kawałka tarczy. Która zaś może, lecz nie musi trafić ciebie lub kogoś w pobliżu w oko i nie tylko. Co więcej, zużycie takiej tarczy jest nieporównywalne do tej oryginalnej, dedykowanej dla odpowiedniego materiału.

Dlatego nie ma co kombinować.

Bo może się to skończyć tragedią lub poważnym uszczerbkiem na zdrowiu. Coś na ten temat wiem, Ponieważ byłem świadkiem takiego zdarzenia, a nawet i sprawcą. Gdzie odłamana tarczka poleciało wprost przed siebie, trafiając w oko osobę, której w rzeczy samej nie powinno tam być. No ale jakimś dziwnym trafem ta osoba tam była i jak się można domyślać, że tarczka i oko się połączyły. Co najważniejsze to, że jest oko, tylko już nie takie jak przed wypadkiem. Dlatego najpierw trzeba się zastanowić, biorąc i robiąc czymś , co nie jest do tego stworzone.

Moja sztuka dnia codziennego to choćby ta rzeźba ze złomu jest tego skutkiem.

Tak więc, moja sztuka dnia codziennego używa plazmy Firmy Stamos.

Przede wszystkim opiszę zalety cięcia plazmą, a są one znaczące, w porównaniu do cięcia tradycyjną przecinarką na tarcze. Prawdę mówiąc, możliwości plazmy są ogromne, jak mamy do przecięcia materiał grubszego kalibru. To wtedy plazma, może pokazać swoje możliwości, Które bez wątpienia, to urządzenie posiada. W konsekwencji, moja sztuka dnia codziennego, jest tworzona sprawniej i szybciej.

Druga opcja, na pewno także i zaleta tego urządzenia, jakim jest plazma, w moim przypadku jest to urządzenie firmy, marki Stamos 125.  Kiedy już musimy przeciąć metal lub jego pochodne stopu. Ponieważ plazma, jest to urządzenie, które tnie, czy też przecina metal używając do tego, powiedzmy, że jest to laser. A który zaś jest niczym innym, jak wiązką skupionego prądu o wysokiej mocy, w zależności od ustawienia sprzętu. Co więcej, ta wiązka prądu pod wysokim ciśnieniem, które zaś wytwarzane jest przez sprężarkę, inaczej agregat. Zaś wycelowana w metal, tnie go niczym szwajcarski ser.

Co do części, jakie mogą ulec zużyciu w urządzeniu, takim jak plazma.

To na pewno dysze, są to elementy, które zaś używane w sposób nie odpowiedni, co do zaleceń producenta, ulegają szybkiemu zniszczeniu. Innymi słowy dysze można bardzo szybko uszkodzić, a raczej stopić lub wypalić. Przede wszystkim to dlaczego dysze się wręcz topią, jest tylko i wyłącznie winą operatora urządzenia plazmy. Ponieważ ów operator, albo źle dobrał wielkość dyszy do grubości ciętego materiału, czyli metalu. Ponadto mógł także źle ustawić ciśnienie robocze powietrza, które jest bardzo ważnym czynnikiem wpływającym na zużycie dyszy. Taka ciekawostka, że źle dobraną dyszę, możesz uszkodzić podczas pierwszej próby cięcia, wystarczy dotknąć metalu, aby było po dyszy.

Proponuję Ci również przeczytanie mojego ostatniego wpisu, ponieważ opisałem tam definicję sztuki, która bez wątpienia Ci się przyda. Tak, jak to się da najlepiej zrobić. Czyli w jednym wpisie jest wszystko to, co opisuje sztukę.

To Kolejny wpis  , który pozwoli Ci zrozumieć, jakie zagrożenie stwarzają śmieci i odpady, które produkowane i zużywane są na skalę nie do przerobienia. Czyli moja sztuka dnia codziennego, która tworzona jest z materiałów recyklingu, nić nie może wskórać.

7 thoughts on “Moja sztuka dnia codziennego – początek.”

  1. Pingback: To twoje życie, a moja sztuka dnia codziennego > Moja sztuka życia

  2. Pingback: Mam plan! Moja sztuka z dnia codziennego > Moja sztuka życia

  3. Pingback: Moja praca pełna radości, bo jestem pracoholikiem > Moja sztuka życia

  4. Pingback: Wygrana walka jest celem życia, ale dlaczego to boli > Moja sztuka życia

  5. Pingback: %% sep% sitename%%

  6. Pingback: %%%%%%%%%%%%%%%%%%

  7. Pingback: To dlaczego poszedłem na wybory, bo życie wymaga > Moja sztuka życia

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.