fbpx
Czy to wieczne lampy, chyba jednak nie, ale też świecą dość wyjątkowo.

Wieczne lampy pojawiają się w historii i legendach

Bo, czy wieczne lampy istnieją, wyobraź sobie, że znalazłeś taką małą płonącą lampę, ukrytą głęboko w starożytnej krypcie. A ponadto tajemnicza lampa doskonale zachowana i pali się nieprzerwanie bez paliwa przez ostatnie 2000 lat. Co myślisz o swoim niezwykłym odkryciu, ale tak szczerze?
Być może zastanawiałbyś się, czy to cenna lampa i czy jest magicznym przedmiotem, dziełem Boga, a może mocą zła.

Przede wszystkim zgodnie z modelem trójkąta ogniowego, do rozpalenia ognia potrzebujemy trzy elementy: ciepło, paliwo i utleniacz. Wszystkie te muszą być obecne w odpowiednich proporcjach, aby rozpalić pożar. Zaś brak lub usunięcie któregokolwiek z tych elementów spowoduje zagaszenie pożaru. Biorąc pod uwagę, że te elementy nie są nieskończenie obfite i nie zawsze tak łatwo dostępne. Tak więc, czy możliwe jest dosłownie podtrzymywanie ognia na zawsze?

Być może nie wiesz, ale istnieją wieczne płomienie lub pożary. Zaś które to celowo zapala się przez interwencję człowieka lub powodują to zjawiska naturalne. Bez wątpienia, takie jak pożary torfu (pożary torfu Borneo) i pożary węgla (kopalnia węgla Centrali). Ku zdziwieniu wielu ludzi, istnieją jednak doniesienia z czasów starożytnych. Albowiem, które to mówią o wiecznie płonących lampach. Jednakże legendy też mówią, że wieczne lampy zapalono setki tysięcy lat temu. Co więcej, nie potrzebują paliwa, do tego aby wiecznie płonęły. Tak więc, czy Pradawni byli w stanie produkować lampy, które płonęły bez paliwa przez setki. A ponadto w niektórych przypadkach aż tysiące lat? Jednak, wydaje mi się, że to, co teraz powiem, może zabrzmieć niedorzeczne. Jednakże odkrycia wyraźnie wskazują, że wieczne światło było  powszechnym oświetleniem w prehistorii.

Bo pierwsze relacje o boskim płomieniu i wiecznym źródle światła można znaleźć w różnych tekstach mitologicznych. Co więcej, opisy wiecznego płomienia, ściśle wiąże się z bogami i uważa się za część boskiego ognia.

Kiedy świątynie wyposażono w wieczne lampy?

Bo błędem było to, że  ludzkość otrzymała wiedzę na temat wiecznego światła. Innymi słowy, wieczne lampy nie powinny były zmieniać miejsca i dalej służyć Bogom.  Niemniej jednak niektórzy bogowie byli nieposłuszni edyktowi i ujawnili ludzkości swój boski sekret . Przede wszystkim to  Prometeusza ukarano za, tak zwane podpalenie ludzkości. Prawdę mówiąc, kiedy to ludzie nauczyli się wytwarzać wieczne lampy. W tedy zaś świątynie na całym świecie wyposażono w wieczne płomienie ołtarza.

Według starożytnych Egipcjan, Greków i tradycji rzymskiej. Przede wszystkim to martwy człowiek w drodze do zaświatów może potrzebować skorzystać z takiego  światła. Dlatego za nim  zapieczętowano grobowiec, Kapłan włożył do środka płonącą lampę. Albowiem ta lampa służyła jako ofiara dla boga umarłych i powstrzymywała złe duchy. Co więcej, jego światło dawało zmarłym wymagane wskazówki dotyczące podróży do Zaświatów. Setki lat później, kiedy otworzono sklepienia, koparki znalazły lampy w idealnym stanie i nadal płoną.

A ponadto starożytne zapiski ujawniają to, że te tajemnicze przedmioty znaleziono w grobowcach i świątyniach na całym świecie. Choćby w Indiach, Chinach, Ameryce Południowej, Ameryce Północnej, Egipcie, Grecji, Włoszech, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Francji i wielu innych krajach.  Jednakże już w średniowieczu ponad 170 średniowiecznych autorów pisało o tym dziwnym zjawisku. Przede wszystkim szkoda, że wiele z tych lamp zostało zniszczonych przez wandali i łupieżców. A którzy zaś obawiali się tego, że posiadają nadprzyrodzone moce.

Powiedz wreszcie, czy wieczne lampy mogą być dziełem sztuki diabła?

Niektórzy autorzy odrzucili ideę niekończącego się płomienia, pomimo przedstawionym im dowodom.  Co najważniejsze mała grupa otwartych i oświeconych osób potwierdziła istnienie, jeśli nie wieczne, to przynajmniej bardzo długotrwałego światła. Z drugiej strony wielu oskarżyło pogańskich księży o dokonywanie sprytnych sztuczek.

Jednak większość „uczonych” ludzi uznała niezwykłe odkrycia i oświadczyła, że wieczne lampy są dziełem diabła.  Bez wątpienia, było to powszechne wyjaśnienie w rzekomych ciemnych wiekach (które nie były tą datą). Nie wiem, czy wiesz, ale w dawnych czasach wszystko, co  było nieznanego pochodzenia pogańskiego. Z tego powodu było niezgodne z zasadami ustanowionymi przez wczesny Kościół Rzymski. A ponadto oznaczono je, jako wynalazek ciemnych sił, diabła i jego demonów.

Nie ma w tym nic zaskakującego, ale pojawiły się liczne spekulacje dotyczące tajnego źródła energii wiecznych  lamp . W średniowieczu jak i w późniejszych czasach wielu wielkich myślicieli próbowało wreszcie rozwiązać problem paliwa. Zaś które się odnawiało, a tak szybko, zanim się zużyło. Aczkolwiek, żadne z przeprowadzonych eksperymentów nie zakończyło się powodzeniem. Ponieważ odtworzenie wiecznie płonącej lampy stało się  wręcz niemożliwe. Albowiem technologia starożytnych pozostaje nieznana.

Przede wszystkim to Cedrenus (XII w.) wspomina o lampie. Zaś którą to wraz z wizerunkiem Chrystusa znaleziono w Odessie za panowania cesarza Justyniana.  Jednak, co ważne to, że ów wieczną lampę ustawiono nad pewną bramą. W związku z tym starannie je zamknięto i odcięto od powietrza. Bez wątpienia wiadome jest, kiedy zapalono wieczną lampę. Ponieważ, lampa posiada datę z której możemy wyczytać, kiedy ją zapalono. W konsekwencji wiemy, że zapalono ją wkrótce po ukrzyżowaniu Chrystusa.

No ale wieczne lampy odkrywano na całym świecie.

Wieczne lampy palące się bez użycia paliwa, wreszcie odkryto w średniowieczu na obszarze całego świata. Przede wszystkim lampy te zapieczętowano w grobowcach, rzekomo po to, by zapewnić zmarłym światło, które poprowadzi ich do zaświatów. Niektóre z tych grobowców otwarto lata później, a lampy wciąż płonęły.

Aczkolwiek ciekawą historię o wiecznie płonących lampach napisał okultysta Elipsa Levi w swojej książce zatytułowanej „ Historie de la Magie. Ponieważ opisywał człowieka o imieniu Jechiel. Albowiem był nim zagadkowy francuski rabin, który to w XIII wieku pełnił funkcję doradcy na dworze Ludwika IX. Mówi się, że Jechiel posiadał lampę, która nie posiadała ani oleju, ani knota. Kiedy ludzie pytali się o źródło światła wiecznej  lampy.

Z pewnością nie są to wieczne lampy , ale także świecą i to dość długo.
Z pewnością to nie wieczne lampy, ale także świecą i to dość długo.

A wtedy to Jechiel bardzo nalegał, ale musi zachować to w tajemnicy. Bez dwóch zdań wielu próbowało powtórzyć ów wyczyn, jednakże nikomu się tego nie udało. Ku zdziwieniu wielu ludzi analiza badań wykazała, że wreszcie Jechiel stworzył prymitywną formę elektryczności. No, ale nikt nie był w stanie  w 100% potwierdzić autentyczności wiecznych lamp.

Być może to dlatego wieczne lampy naprawdę istnieją.

Choćby kolejna historia wiecznej lampy opowiada, że król Henryk VIII odłączył się od Kościoła rzymskokatolickiego w 1534 r. Ponadto założył własny kościół anglikański i nakazał rozwiązanie licznych klasztorów i klasztorów w Wielkiej Brytanii. Co doprowadziło również do grabieży wielu grobowców.  A wśród nich, prawdopodobnie znajdował się sarkofag Konstancjusza Chlorusa, który zaś był ojcem cesarza Konstantyna, a zmarł około 300 r. Ku zdziwieniu wielu ludzi otworzono grób,  wreszcie ich oczom ukazała się płonąca wieczna lampa.

Ponieważ ostatnimi czasy popularność kodeksu Da Vinci skłania niektórych do pytania, czy Różokrzyżowcy znają tajemnice wiecznego światła?  Bo wydaje się, że wiedzą. Bez wątpienia, kiedy otwarto grób Christiana Rosenzweig, alchemika i założyciela Zakonu Różokrzyżowców. Co więcej, dopiero po 120 latach po jego śmierci, w środku znaleziono świecącą lampę.

Jeśli chodzi o spekulacje na temat tego, czy wieczne lampy istnieją? W związku z tym to mam dla was tego kolejny przykład.  Jednak zacznę od tego, że społeczności hebrajskiej udało się odkryć i zachować do dnia dzisiejszego prawdziwą wieczną  lampę. Co więcej, według legendy francuski rabin imieniem Ezechiela posiadał wieczną lampę, która sama zapalała się, bez paliwa i knota.  Ezechiele, według tej opowieści, wynalazł specjalny przycisk, który rozładował prąd elektryczny do metalowej kołatki posiadacza wiecznej lampy. A ponadto  jak Ezechiele „dotknął gwoździa wbitego w ścianę swojego gabinetu, natychmiast wyskoczyła trzaskająca niebieskawa iskra.

Szczerze mówiąc, ale biada każdemu, kto dotknął żelaznej kołatki. Ponieważ,  zginąłby na miejscu, krzycząc wrzeszcząc, jakoby płonął

W podsumowaniu, jasno i wyraźnie mogę stwierdzić, że wieczne lampy istnieją. Co do tego jestem pewny jak i do wielu innych. A, co do tego, czy BOLEK pogasił wieczne lampy? Bez wątpienia jest w tym ziarno prawdy. Być może masz ochotę zobaczyć mój ostatni wpis, Jak działa amperomierz i co nim zmierzyć?

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.