Zdrada to życie, a ją opiszę może i w to nie uwierzycie

Jednak to przez zdradę wystawiony, by swe marne słabe życie oddać diabłu należycie. Zdrada to życie, a mój bełkot, bo tak został nazwany i nie mi to oceniać, albowiem jest dane. A czemu i po co, bo ktoś ma na Rąbane i to całkiem sporo, a to widać, że nie żałowane. Bo tak, mi obiecane i przez lata omawiane, przez wielu wyśmiewane i ośmieszane, a niektórych, wręcz szykanowane. Wreszcie po co ty mi to, no powiedz mi dlaczego, a co tobą kieruję, wiadomo to i bez tego. Albowiem nawet tam wyśmianego, obok czego, twojego życia nieudanego, nad wyraz przegranego i z honoru obdartego.

Czy zdrada to życie, jak najbardziej tak się dzieje, że diabeł kusi cię nocami

To dlatego, mój kolego, w Pana Boga niewierzącego, zdradą przykrytego i upadkiem za chwianego. Później walczącego o honor i zasady. Po to. Bo ty słaby, cel masz w sobie. Bez wątpienia ja ci tu taj dopomogę, a to pewne, że wspomogę. Dobrym słowem i otuchy, Dodam ci wiary, boś ty głuchy, W miarę tyle, ile w tobie jest zatruty, To złej wiary i poruty. Bo tobie pracy i tej dobrej mojej nuty, Ręką Boga nałożona, Tobie celem na kreślona. Bo do niego, wiara woła. Zaś nauki i twa praca, Tylko w gówno się obraca. Ponieważ twoim celem jest upadek, Twej ojczyzny, to zaś spadek, Bez honoru to upadek. Wreszcie cel trafiony i nasz gościu już uśpiony, To przez zdradę wystawiony, By swe marne słabe życie, Oddać DIABŁU NALEŻYCIE.

Bo zdrada to życie, no ale nie zawsze tak to wygląda.

Wybacz mi Panie, albowiem grzesznikiem jestem, a winą swą obarczać, Ja tylko siebie I proszę o wybaczenie. Albowiem droga jaką podążać zacząłem usłana jest bólem i cierpieniem. Dlatego wybacz mi Panie w swej dobrej wierze. Nie karz biedaka choć winien on tobie. I ponad wszystko obiecał ja sobie. To, że się zjawię, w swej całej osobie, By dług tobie zwrócić, co do złotówki. A przede wszystkim bez żadnej wymówki. Dlatego ujrzysz i mnie przy kasie, w całej tej ®®®®® hurtowni okrasie. Po czym wreszcie tobie od razu zapłacę, Przy czym przeproszę, To że spóźnione faktury noszę. I tak ponad wszystko Panie ®®®®®®® nie gniewaj się na mnie i nie bądź już zły. Uśmiechnij się proszę bo ja ci odniosę za kilka dni. Tak więc zjawię się lada dzień, Wyczekuj mnie pilnie, Co byś nie przegapił tej chwili. Na którą zaś tyle już czekasz.

Przede wszystkim masz tutaj mój ostatni wpis, który pomorze zrozumieć ci życie, że to nie teatr.

Jedna myśl na temat “Zdrada to życie, a ją opiszę może i w to nie uwierzycie

Dodaj własny

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Powered by WordPress.com. Motyw: Baskerville 2. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑